Witaj, w moim świecie…

105245_biala_wierzba_placzaca.jpgCzasem należy zacząć wszystko od początku. Bywa to kłopotliwe.  Trudne. Niechętnie zmuszam się do tego. Już sama myśl o tym mnie przeraża. Zaczynać wszystko o nowa? Cóż to znaczy? Nowa praca? Nie. Nowa znajomość? Także nie. Więc cóż to jest…? Niewiarygodne, lecz niemal wszystko, ponieważ muszę nauczyć się żyć bez najważniejszych osób w moim życiu; męża, który zmarł nie tak dawno na raka, i mamy…

Nie jestem dzieciątkiem, które bezradnie rozkłada rączki i płacze za mamusią… Co to, to nie… Ale czasem nie da się inaczej, naprawdę. Więc ryczę w poduszkę, bo mam dość, bo boli, bo czuję się jakbym znalazła się w otchłani. Naprawdę mam dość cierpienia, bólu… Kurczę, nawet wspomnienia bolą. Uwierzcie mi – bolą. 

I dlatego czasem tak właśnie się czuję, jak dziecko, choć jestem dorosłą kobietą, Kobietą, którą los (a może Bóg? – jak kto woli) wciąż wystawia na próby.

Jestem nimi zmęczona.

Jestem zmęczona tym, czego doświadczyłam w swoim pięćdziesięcioletnim (z kawałkiem, raczej małym) życiu.

Mężowie… tak, tak, nie pomyliliście się czytając… mężowie. Pierwszy zakochał się w mojej przyjaciółce, drugi nie mógł oderwać się od butelki… a trzeci? Bóg zesłał mi anioła… i co? I Go po ośmiu latach z kawałkiem… zabrał.

Nie wiem co myślał tak czyniąc. Jaki miał plan? Lecz wiem, że ja mam dość.

Bycie rozwódką było złe. Bolesne przede wszystkim i upokarzające, ale bycie wdową jest po prostu nie do zniesienia. To najgorszy z koszmarów jakiego doświadczyłam.  I doświadczam.

Ale najpierw oczywiście koszmar walki… Złudnej nadziei, że uda się pokonać raka…

Nie mogę zapomnieć  tego, co wraz z mężem poczuliśmy, pomyśleliśmy w chwili, gdy padła diagnoza: „Rak”. Tego nie da się opisać.

Ale spróbuję…

jutro…

 

Informacje o kinga.widera

Urodziłam się z nadzieją na dobre życie. Z wiarą na prawdziwą miłość, a życie pokazało mi swoje złe oblicze... a i tak nie tracę nadziei.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>