Jak nie oszaleć?

Jak nie oszaleć, gdy wkoło wciąż trwa „gonitwa szczurów”, gdy kawalkada słów – pomyj – wylewa się z monitora, telewizora… Ci strzelają, ci niszczą naszą spuściznę, zabytki. Inni głodują, a ty siedzisz – tak wygodnie – w ulubionym fotelu, zajadasz paluszki (lub coś w tym stylu) i z przejęciem komentujesz… Ja też tak robię. A czy mogę coś więcej? Jak pomóc? Nie wiem. Nie umiem pomóc sobie, to jak mam pomóc innym?  światu? Dumne, górnolotne stwierdzenie, a przecież chodzi, o taką zwyczajną, ludzką postawę.

Gdy widzę wysadzane w powietrze dziedzictwo świata, gdy spoglądam na zapadnięte z głodu brzuszki małych dzieci, gdy patrzę jak płoną hektary lasów, gdy wzburzone wody zalewają kolejne osady ludzkie, gdy… Gdy trzęsienia ziemi… gdy… No właśnie, to nie wiem czy mam dziękować, czy zawołać:

„Dokąd ten świat zmierza… ludzie? Zbieramy to, co zasialiśmy!”

A później spoglądam na fotografię męża, i stwierdzam że On ma lepiej… Że to Jego nie dotyczy. I przez ułamek sekundy – zazdroszczę Mu.

Wokół nieszczęścia… nie dostrzegam radości, choćby z samego aktu jakim jest dar życia… Pędzimy, spieszymy się. W przelocie rzucamy znajomym:

„Cześć” czasem z: „Co u ciebie słychać?”

Lecz mam wrażenie, że nie zawsze oczekując odpowiedzi. Odnoszę wrażenie, że żyjemy w takim pędzie, bo kończy się nam czas. Spieszymy się, by z tego życia zaczerpnąć jak najwięcej… Zachłanni, szaleni, wciąż czegoś pragnący zapominamy za czym w końcu tak gonimy…

Ja też.

Wczoraj, gdy moja pasierbica spadła z kilku schodów podczas napadu epi, gdy omal się nie zabiła, zadałam sobie w drodze za karetką pogotowia, te właśnie pytania… plus to jedno:

„Czy warto się tak męczyć?”

Nie znam odpowiedzi… i póki co – męczę się…

Udaję, że żyję, też za czymś tak gonię… jak wszyscy. Dostosowałam się. A w rzeczywistości NIC MI SIĘ NIE CHCE!

Kinga.

Informacje o kinga.widera

Urodziłam się z nadzieją na dobre życie. Z wiarą na prawdziwą miłość, a życie pokazało mi swoje złe oblicze... a i tak nie tracę nadziei.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>