Archiwum kategorii: Bez kategorii

Nie będę narzekać. Ale… Nie zniosę tego więcej!

Kolejne miesiące, jak spisane przez kalkę. Kolejny dyżur – niemal ta sama gama emocji. Kolejne nieprzespane noce – i znów analogia. Czasem mam nieodparte wrażenie, że monotonia życia dopadła mnie na maksa, choć paradoksalnie żyję pełną parą. Mocniej, intensywniej już … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Kolejne dni… tygodnie, miesiące, lecz jeszcze nie lata.

… a szkoda, że nie lata. Może wspomnienie śmierci męża stałoby się mniej bolesne? Nie wiem. A tak… a tak turlam się przez życie, z pracy do pracy, od łez do łez. Czasem nie moich. Czasem rodzin pacjentów, którymi każdego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wierzę, że w końcu coś się zmieni…

… Zmieni w postrzeganiu przez społeczeństwo zawodu pielęgniarki. Na popularnym portalu społecznościowym, obserwując wpisy, pewnej pielęgniarki, Moniki, zaczynam pojmować, czytając komentarze, że coraz więcej osób podejmuje aktywnie dyskusje. Zawód pielęgniarki anestezjologicznej, ta specjalizacja, praca na Oddziałach Intensywnej Opieki i Reanimacji, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nie mam pomysłu… na życie. AZYL?

To prawda, nie mam. Każdego dnia – schemat. Praca, dom, praca, a w drodze – zakupy. Zakupy? Zbyt wielkie słowo, skojarzenie. Pół chleba, lub trzy bułki. Gotowy obiad, najlepiej z Biedronki. Wędlina również, owoc, warzywo… i dwie paczki słonecznika. O … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Huśtawki nastroju

Bywa, że w kieracie obowiązków udaje się zapomnieć to co w sumie – przyznaję uczciwie od ponad dziesięciu miesięcy usiłuję zapomnieć, czyli o akcie umierania męża. Lecz gdy tylko znajdę się w przysłowiowej luce wolnego czasu obraz ten wraca.  Zresztą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jak nie oszaleć?

Jak nie oszaleć, gdy wkoło wciąż trwa „gonitwa szczurów”, gdy kawalkada słów – pomyj – wylewa się z monitora, telewizora… Ci strzelają, ci niszczą naszą spuściznę, zabytki. Inni głodują, a ty siedzisz – tak wygodnie – w ulubionym fotelu, zajadasz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Mijają dni, tygodnie i nic się nie zmienia.

Jakiś czas temu postanowiłam uzewnętrznić – poprzez wpisy na blogu – swoje emocje. Ba, nawet żale… Sądziłam, że przelanie tego co mnie dławi, co odbiera oddech, (ubranie tego w słowa) pozwoli na zrozumienie mechanizmu… żałoby. Na uświadomienie sobie tak oczywistych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Ani lepiej, ani lżej

Dawno mnie tu nie było…   Z prostej przyczyny. Rzuciłam się w wir pracy. Lecz po kilku tygodniach doszłam do wniosku, że ilu bym nie wzięła etatów, ilu nadliczbowych nie ciągnęła to i tak nie potrafię uwolnić się od bólu. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 3 komentarzy

Łzy nie pomagają…

Dzisiejsza noc była totalnie do bani. Przepłakałam całą. Tęsknota za mężem jest nie do zniesienia. Miałam chwile, w których żałowałam, że żyję. Tak tęsknię. Świadomość, że przyjdzie mi żyć bez niego jest nie do wytrzymania. Ila lat mi przyjdzie męczyć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Oswoić śmierć

Dlaczego zaczęłam  - znów – pisać pamiętnik? Pamiętnik pielęgniarki, oczywiście. Jest wiele blogów, na wielu możecie przeczytać o tym z czym my pielęgniarki stykamy się co dyżur, więc w czym mój ma być inny, lepszy? W niczym. Po prostu będzie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj